Czy „rajdowanie e-lekcji” ma być bezkarne?

Szanowni Państwo,

Na temat „rajdowania” po e-lekcjach pisałem już 14 kwietnia w artykule https://zoom-polska.pl/niebezpieczne-programy-do-zdalnego-nauczania-czy-nieprzeszkoleni-nauczyciele/.  Wydawało się, że to zjawisko jest już przeszłością.

Jednak okazuje się, że nie. Pani Beata Chodacka, nauczycielka i nasza czytelniczka, znalazła na Facebooku dwie grupy zajmujące się „rajdowaniem” po e-lekcjach. Jedna liczy 4 tys. osób, a druga 1,5 tys.

https://www.facebook.com/groups/162587361459007
https://www.facebook.com/groups/916648415432577

Co gorsza, z informacji dostępnych na tych stronach wynika, że obie grupy przyjęły w ostatnim tygodniu po kilkaset osób. Oznacza to, że fani „rajdowania” zbierają nowe siły.

Pani Beata zgłosiła te grupy do Facebooka jako cyberprzestępstwo. Zgłosiła je też do Ministerstwa Cyfryzacji. Widzieliśmy, że Microsoft też wysyła informacje do szkół, że nielegalne wejście na lekcje to przestępstwo karne. Czyli temat jest szerszy i nie dotyka tylko lekcji prowadzonych za pomocą Zoom.

Okazuje się, że powyższe strony są już niedostępne. Być może zadziałały już odpowiednie instytucje.

Pani Beata znalazła również na YouTube filmy udostępniane przez „rajdowników”. Ze względu na drastyczność i obelgi pod adresem nauczycieli tych linków nie udostępniamy. Co istotne, wygląda na to, że „rajdownicy” czują się całkowicie bezkarni: często występują z imienia oraz nazwiska i nawet nie zakrywają twarzy. Najwyraźniej mają duży „ubaw” i zależy im na jak największym rozgłosie w necie.

A CO ROBI NASZA POLICJA? Wygląda na to, że nic.

Dlatego też poprosiliśmy naszą kancelarię prawną Kałaska Furmaga Adwokaci Sp.p. o opinię prawną, którą niżej publikujemy. Prosimy o jak najszersze udostępnienie niniejszego artykułu z poniższą opinią wśród nauczycieli, uczniów i ich rodziców, żeby do wszystkich dotarło, że tych „żartownisiów” mogą czekać bardzo poważne konsekwencje prawne. W przypadku chęci skorzystania z usług naszej kancelarii prosimy o bezpośredni kontakt http://www.kfkancelaria.pl/

Z poważaniem
dr inż. Krzysztof Kontek
Prezes Acnet sp. z o.o.
Partner Zoom w Polsce

Opinia prawna.

W związku z nowo powstałym zjawiskiem, jakim jest tzw. „rajd po e-lekcjach”, czyli wejścia nieproszonych osób podczas zdalnych lekcji, możemy mówić o różnych podstawach odpowiedzialności karnej w zależności od okoliczności sprawy oraz od tego, kto jest sprawcą.

Karalność osób pełnoletnich uregulowana jest w kodeksie karnym, zaś osób niepełnoletnich w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich.

Osoby, które nielegalnie uczestniczą w zdalnej lekcji, czy to na skutek przełamania zabezpieczeń informatycznych, czy też na skutek kliknięcia w link udostępniony na forum niewątpliwie narażają się na odpowiedzialność karną. Wyżej wskazane zachowania penalizuje m. in. art. 267 k.k. Sprawca takiego przestępstwa podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Taka sama podstawa odpowiedzialności jest w przypadku nielegalnego nagrywania, co niejednokrotnie ma miejsce przede wszystkim w celu upublicznienia np. poprzez zamieszczenie filmiku na Youtube czy też Facebooku.

Oddzielną kwestią jest nieprzyzwoite zachowanie takich osób podczas wirtualnego spotkania np. obrażanie uczniów albo/oraz nauczyciela. W takim przypadku sprawcy mogą dodatkowo odpowiadać za znieważenie, czy też zniesławienie.

Nie możemy zapominać, że nauczyciel w trakcie prowadzenia zajęć objęty jest ochroną jako funkcjonariusz publiczny, dlatego też w przypadku, gdyby doszło np. do znieważenia takiej osoby, wymiar kary jest znacznie surowszy.

W zależności od prezentowanego zachowania oraz prezentowanej treści, mogą być różne podstawy do odpowiedzialności na gruncie prawa karnego, ewentualnie kodeksu wykroczeń. Osoby „rajdujące” najczęściej popełniają swoim zachowaniem kilka czynów przestępczych, w związku z czym wymiar kary jest wyższy niż w przypadku jednostkowego czynu. Nie możemy przy tym zapominać, że osobami narażonymi na odbiór takich negatywnych zachowań są dzieci oraz młodzież, dlatego też w mojej ocenie takie przestępstwa nie powinny być bagatelizowane przez organy ścigania.

Bezkarne również nie są osoby, które udostępniają przekazany wyłącznie do ich wiadomości link z zaproszeniem do e-lekcji, gdyż ich zachowanie możemy rozpatrywać przez pryzmat podżegania czy też pomocnictwa. Z uwagi na fakt, iż co do zasady takie zaproszenie udostępniają uczniowie, którzy są niepełnoletni, zastosowanie znajduje ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich.

Czynami karalnymi w rozumieniu tejże ustawy są przestępstwa oraz wykroczenia enumeratywnie wymienione w ustawie. Postępowanie w sprawach nieletnich jest zupełnie inne niż postępowanie karne, Sąd bowiem kieruje się przede wszystkim dobrem nieletniego, dążąc do osiągnięcia korzystnych zmian w osobowości i zachowaniu się nieletniego oraz zmierzając w miarę potrzeby do prawidłowego spełniania przez rodziców lub opiekuna ich obowiązków wobec nieletniego, uwzględniając przy tym interes społeczny (art. 3 § 1 ww. ustawy).

Wobec nieletnich sąd rodzinny może m.in.:

  • udzielić upomnienia,
  • zobowiązać do określonego postępowania, a zwłaszcza do naprawienia wyrządzonej szkody,
  • zobowiązać do wykonania określonych prac lub świadczeń na rzecz pokrzywdzonego lub społeczności lokalnej,
  • zobowiązać do przeproszenia pokrzywdzonego, do podjęcia nauki lub pracy,
  • zobowiązać do uczestniczenia w odpowiednich zajęciach o charakterze wychowawczym, terapeutycznym lub szkoleniowym,
  • zobowiązać do powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach albo do zaniechania używania alkoholu lub innego środka w celu wprowadzania się w stan odurzenia,
  • ustanowić nadzór odpowiedzialny rodziców lub opiekuna,
  • zastosować nadzór kuratora,
  • orzec umieszczenie w młodzieżowym ośrodku wychowawczym albo w rodzinie zastępczej zawodowej, która ukończyła szkolenie przygotowujące do sprawowania opieki nad nieletnim,
  • orzec umieszczenie w zakładzie poprawczym.

Bagatelizowanie negatywnych zachowań w związku ze zdalnymi lekcjami powoduje, że osoby popełniające takie czyny czują się bezkarnie. Dlatego ważne jest, aby poczynić odpowiednie kroki i powiadomić organy ścigania, tym bardziej jeśli nie są to jednostkowe zachowania. Pamiętajmy, że w Internecie nie jest się anonimowym.

adw. Magdalena Kałaska